Praca zdalna? Tam, gdzie chcesz!

Pandemia wielu z nas zamknęła w domu, co w pierwszym momencie mogło się podobać: wreszcie mieliśmy czas dla siebie i bliskich, zabraliśmy się za porządki i odkurzyliśmy zapomniane pasje. Piekliśmy chleby, nadrabialiśmy książkowe i filmowe zaległości. Jednak godzenie życia osobistego z zawodowym w czterech ścianach na dłuższą metę rzadko kiedy bywa bezkolizyjne. Rozwiązanie? Wynajem mieszkania, które wykorzystamy jako miejsce do pracy zdalnej.

Ktoś to kiedyś całkiem sprytnie wymyślił, z tym WYCHODZENIEM rano do pracy. Niewiarygodne, jak bardzo można zatęsknić za swoim firmowym biurkiem! W domu od rana zamieszanie,  ciągle ktoś się kręci, dzieci mają lekcje on-line, a tu w pracy gonią ważne terminy… Trudno się zmobilizować i doprowadzić jakiś temat sprawnie do końca. Praca w domu ma przecież sporą konkurencję. Zawsze jest coś do zrobienia: jak nie przysłowiowe pranie, to zakupy. Nagle orientujesz się, że minęło pół dnia, a ty wciąż siedzisz w szlafroku przed laptopem  przy porannej kawie. Jedyne, o czym marzysz, to chwila ciszy, by móc skupić się na pilnym projekcie… Brzmi znajomo?

 

Tylko spokój nas uratuje

A gdyby tak podejść do sprawy kreatywnie i na potrzeby pracy zdalnej wynająć mieszkanie? Znów móc szykować się rano, a potem zamknąć za sobą drzwi i wyjść – tyle, że nie do biura, a do zacisznego apartamentu ze wszystkimi wygodami. W dodatku pięknie położonego, więc zawsze będzie można wyskoczyć na spacer i zresetować umysł na świeżym powietrzu. Takie warunki ukoją skołatane nerwy i pozwolą poświęcić czas na pracę, która będzie bardziej efektywna i staranna od tej wykonywanej w domowym chaosie.

To rozwiązanie idealne zwłaszcza dla specjalistów, informatyków, menedżerów i kadry zarządzającej. Spoczywa na nich duża odpowiedzialność zawodowa, a pod koniec roku dochodzi też presja związana z domykaniem wielu projektów na finiszu. Zyskają także ich najbliżsi, bo po paru godzinach wrócą do domu, pracę zostawiając za progiem. Warto wyciszyć telefon! Teraz jest już czas wolny… Okazuje się, że w tak łatwy sposób można przywrócić harmonię w swoim życiu.

Biurko z widokiem na morze

A może wykorzystać fakt, że zarówno my, jak i nasze dzieci przeszliśmy w pracy i szkole na tryb zdalny, i całą rodziną wyjechać na kilka dni albo dłużej? Pobyt w Trójmieście może być wybawieniem dla całej rodziny, zmęczonej domowym „uwięzieniem”. Przebywając ciągle w tym samym otoczeniu, stajemy się znużeni i brakuje nam motywacji do działania. Zmiana scenerii na każdego zadziała odświeżająco. Pod warunkiem, że dla całej grupy znajdziemy odpowiedni apartament, w którym znajdą się oddzielne strefy do pracy i wspólnego życia. I koniecznie szybkie WiFi!

Wystarczy pomyśleć o obecnej sytuacji niekonwencjonalnie i przekuć trudy pandemii na coś zaskakująco miłego: urządzić sobie na chwilę drugi dom nad morzem. Tutaj można pracować i mieszkać w bezpiecznych warunkach, z zachowaniem zasad izolacji i dystansu społecznego – czy ktoś widział tłumy na plaży w grudniu? Nadmorskie spacery późną jesienią i zimą potrafią świetnie przewietrzyć głowę. Dawka jodu gwarantowana. A wraz z nią – dystans do codziennej pracy i związanego z nią stresu. Może więc jesteśmy zamknięci, i z dala od firmy, ale nadal wolni!

Dodaj komentarz