Masdar City – miasto przyszłości

W Emiratach Arabskich, a zwłaszcza w Dubaju i Abu Dhabi, rozmach rynku nieruchomości osiągnął niebywały poziom. Wielu naszych rodaków podróżuje w te kierunki, by cieszyć się słońcem i podziwiać sięgające nieba setki nowoczesnych apartamentów, centrów handlowych i biur. Nie wszyscy jednak wiedzą o powstającym w Abu Dhabi intrygującym projekcie miejskim – Masdar City. Powstające od 2010 roku miasteczko leży niedaleko lotniska, około 20 km od centrum emiratu, i jest naprawdę imponujące.

W poszukiwaniu kolejnych ekstremów i nowinek, szejkowie postanowili również sięgnąć w kierunku poszukiwania miasta przyszłości. Masdar City ma być pierwszym w pełni ekologicznym miastem, które będzie samowystarczalne energetycznie! Mało tego, ma uzyskiwać nadwyżki energii z poszanowaniem środowiska, bez emisji CO2, czerpiąc wyłącznie ze źródeł odnawialnych: solarów, fotowoltaniki, wód termalnych, wiatru czy biomasy. Docelowo ma w nim mieszkać 50 tysięcy ludzi. W projekt zaangażowała się politechnika Massachusetts Institute of Technology w Bostonie, pracownia Normana Fostera oraz grupa firm energetycznych, budowlanych i technologicznych. Obecnie projekt tworzy kilkanaście przecznic zajętych przez biura, apartamenty mieszkalne i laboratoria. Budynki służą głównie kadrze inżynierskiej z rodzinami, studentom oraz naukowcom do pracy nad wdrażaniem w życie opracowywanych projektów.

Z uwagi na położenie geograficzne jednym z podstawowych wyzwań jest oszczędna gospodarka wodą, chłodzenie i klimatyzacja. Po wejściu na teren miasteczka od razu uderza jeden element – mimo, że dzień jest upalny, na ulicach nie czuje się skwaru. Efekt ten osiągnięto projektując ciasną, ocieniająca się wzajemnie zabudowę z określonymi kształtami elewacji, jak również wtłaczając w ciągi ulic schłodzone powietrze pochodzące z pracującej w centrum, wysokiej na 45 m wieży wiatrowej. Systemy stożków wspierające konstrukcje dachów kierują ciepłe powietrze ponad poziom dachów i wspomagają naturalną wentylację.

 

Na terenie miasta funkcjonują bezzałogowe mini-taksówki zasilane energią elektryczną. Na razie jest to tylko kilka pojazdów poruszających się po dwóch trasach, ale za jakiś czas – kto wie…? Wsiadam do jednego z nich, zgodnie z głosową instrukcją naciskam przycisk i ruszam w krótką trasę. Czuję się nieco dziwnie, ale jak najbardziej bezpiecznie. Tym bardziej, że ruch na uliczkach więcej niż znikomy 😊.

Najbardziej charakterystycznym, od razu rzucającym się w oczy elementem jest niezwykły wygląd miasta. Oryginalna, wschodnia architektura, ażurowe konstrukcje i faliste elewacje w połączeniu z nowoczesnymi materiałami i charakterystycznym ceglanym kolorem, robią niezwykłe wrażenie. Spaceruję ulicami miasta odnosząc wrażenie, że nic nie jest tu przypadkowe. Dobór materiałów, kształty budynków, ich konstrukcje, wszystko pełni konkretną, zaprojektowaną rolę. Przeglądam ulotkę z salki ekspozycyjnej i dowiaduję się, że ponad 80% wody jest poddawane recyklingowi. Woda w zamkniętym obiegu jest wykorzystywana kilkukrotnie. Również śmieci poddawane są złożonemu procesowi recyklingu.

Ludzi na uliczkach nie ma zbyt wielu: grupa naukowców, matka z wózkiem, studenci przy stolikach, inwestorzy w swoich nienagannie białych i wyprasowanych kandurach. Piję espresso i obserwuję spokojne, leniwe, nieco sztuczne życie miasteczka. Poddaję się nastrojowi i wolno ruszam do ostatniej przecznicy, gdzie czeka mnie zaskoczenie. Budowa kolejnego kwartału w sąsiedztwie aż furczy. Powstaje tu galeria handlowa i kolejne budynki mieszkalne. Projekt idzie naprzód.

Na razie Masdar City nie cieszy się specjalnym wzięciem ze strony potencjalnych mieszkańców, to wciąż bardziej eksperyment niż prawdziwe miasto. Niemniej jednak warto próbować. Zobaczymy co przyniosą następne lata.